• 2 lipca 2022

Radiofrekwencja a podczerwień: elektryczność a światło

Zarówno leczenie podczerwienią, jak i radiofrekwencją polega przede wszystkim na ogrzewaniu tkanek w celu osiągnięcia efektów terapeutycznych (w fizjoterapii) lub estetycznych (w kosmetyce).

  • Podczerwień jest definiowana jako promieniowanie elektromagnetyczne (światło) o częstotliwościach od 300 GHz do 430 THz.

  • Radiofrekwencja jest definiowana jako prąd elektryczny o częstotliwości od 20 kHz do 300 GHz.

W tym artykule przeanalizujemy zalety każdej z tych technik w odniesieniu do ujędrniania skóry i redukcji cellulitu.

Powierzchowne ogrzewanie tkanek a głębokie ogrzewanie tkanek

Zarówno zabiegi z wykorzystaniem podczerwieni (w postaci IPL/intensywnego światła pulsacyjnego, lasera lub LLLT/terapii laserowej o niskim poziomie natężenia), jak i zabiegi z wykorzystaniem częstotliwości radiowej są wykorzystywane do ogrzewania ciała ze względów terapeutycznych/estetycznych.

W medycynie estetycznej intensywne ogrzewanie może poprawić krążenie, zwiększyć uwalnianie tłuszczu oraz stymulować produkcję kolagenu i elastyny, co daje efekt stopniowego napinania skóry i redukcji cellulitu.

Intensywne ogrzewanie może również stymulować kurczenie się istniejących włókien kolagenowych, co zapewnia natychmiastowe i długotrwałe ujędrnienie/lifting skóry.

Podczerwień = zawsze powierzchowne. RF = warunkowo głęboko.

Główna różnica między zabiegami wykorzystującymi fale radiowe a zabiegami z wykorzystaniem podczerwieni polega na tym, że fale radiowe (RF), w zależności od używanego sprzętu, stosowanych produktów i ustawień/protokołu, mogą selektywnie ogrzewać głębsze warstwy skóry (skórę właściwą i podskórną), nie przegrzewając naskórka (najbardziej powierzchownej warstwy skóry).

W przeciwieństwie do tego, leczenie podczerwienią koncentruje się na naskórku, przenikając w bardzo niewielkim stopniu poza górną warstwę skóry, w związku z czym nie może dotrzeć do głębszych warstw skóry w ilościach leczniczych bez uprzedniego przegrzania (spalenia) naskórka.

Podczerwień i gojenie tkanek przy niskim natężeniu (terapia światłem o niskim poziomie natężenia / LLLT)

Wiadomo, że leczenie podczerwienią stymuluje gojenie tkanek i syntezę kolagenu poprzez działanie na chromofory (związki pochłaniające światło) wewnątrz skóry, nawet przy bardzo niskich poziomach promieniowania podczerwonego, które docierają do skóry właściwej i podskóry.

Efekt ten jest jednak bardzo subtelny i bardzo powolny, a zatem znacznie gorszy niż w przypadku częstotliwości radiowej do napinania skóry, która jest znacznie szybsza i bardziej wyrazista.

Problem niewystarczającej intensywności światła podczerwonego docierającego do skóry właściwej i podskóry jest dodatkowo potęgowany przez fakt, że większość zabiegów z wykorzystaniem podczerwieni ma na początku bardzo niską intensywność. Oznacza to, że prawie nic nie dociera do skóry właściwej, a zwłaszcza do podskóry.

Zwolennicy leczenia światłem podczerwonym utrzymują, że do osiągnięcia rezultatów potrzebne jest bardzo małe natężenie światła, czego dowodem jest zastosowanie tej technologii w gojeniu tkanek w fizjoterapii.

Jednak napinanie skóry, jak również uwalnianie tłuszczu / apoptoza adipocytów (śmierć komórek tłuszczowych) w celu redukcji cellulitu, to zupełnie inne procesy niż leczenie tkanek w fizjoterapii. W rzeczywistości promieniowanie podczerwone nigdy nie było skuteczne w redukcji cellulitu/tłuszczu i napinaniu skóry, o czym przekonamy się poniżej.

Uwalnianie tłuszczu i usuwanie cellulitu za pomocą światła LED na podczerwień? Nie, to nigdy nie działało w rzeczywistości.

W teorii, promieniowanie podczerwone o niskim poziomie również stymuluje uwalnianie tłuszczu z komórek tłuszczowych in vitro w laboratorium, ale niestety nigdy nie przełożyło się to na rzeczywistość w świecie realnym, ponieważ powierzchnia skóry nie pozwala na dotarcie wystarczającej ilości światła podczerwonego do komórek tłuszczowych.

Kilka lat temu miliony kobiet dały się nabrać na zabiegi z wykorzystaniem światła LED na podczerwień, ale po początkowym szaleństwie cała sprawa dość szybko ucichła, ponieważ ludzie zdali sobie sprawę, że za tym szumem kryje się prawda.

Z drugiej strony, nawet bardzo reklamowana, superdroga terapia laserem na podczerwień mająca na celu redukcję tkanki tłuszczowej nigdy nie zadziałała w rzeczywistości, pomimo tego, co wykazały "badania", a cały szum wokół niej bardzo szybko ucichł.

Podsumowując, światło, czerwone, podczerwone, zielone lub jakiegokolwiek innego koloru, o niskiej lub wysokiej intensywności, nie redukuje cellulitu ani tłuszczu. Kropka.

A co ze światłem podczerwonym o wysokim natężeniu w celu ujędrnienia skóry?

Tak, światło podczerwone o wysokim natężeniu może stymulować napinanie skóry w skórze właściwej (nie głębiej), ale jego działanie jest znacznie gorsze niż radiofrekwencji o dużej mocy, która przenika głębiej i jest o wiele silniejsza. Biorąc pod uwagę, że oba rodzaje zabiegów kosztują mniej więcej tyle samo, silna, głęboka fala radiowa wygrywa.

Jedynym wyjątkiem od tej reguły jest radiofrekwencja bipolarna (oraz jej odmiany: radiofrekwencja tripolarna, tetrapolarna i oktipolarna), która działa bardzo powierzchownie i dlatego nie różni się zbytnio od leczenia światłem podczerwonym: oba rodzaje działają bardzo powierzchownie, więc nie są zbyt przydatne w redukcji cellulitu i głębokim ujędrnianiu skóry.

Podsumowując...

...można powiedzieć, że leczenie podczerwienią jest w dużej mierze ograniczone do naskórka (leczenie bardzo powierzchowne), a w niektórych przypadkach do skóry właściwej (leczenie średnio głębokie), podczas gdy wysokiej jakości zabieg z wykorzystaniem fal radiowych może działać na różnych głębokościach skóry, od powierzchownych do bardzo głębokich, w zależności od projektu zabiegu.

Odkryj kremy Celluence®.
Odkryj zabiegi LipoTherapeia® w Londynie
100+ porad ekspertów, jak zredukować cellulit i ujędrnić skórę

Top